|
SDE – chciane dziecko wymiaru sprawiedliwości |
|
wtorek, 02 kwietnia 2013 18:13 |
|
|
|
|
|
Przy powszechnym narzekaniu na wymiar sprawiedliwości w Polsce, często uzasadnianym np. przewlekłością postępowań sądowych i prokuratorskich, jest coś, co zwykle jest chwalone. To funkcjonujący od września 2009 roku tryb wykonywania kary pozbawienia wolności w tzw. systemie dozoru elektronicznego (SDE). Do SDE podchodzę wyjątkowo, bo jeszcze jako minister sprawiedliwości, a teraz jako poseł jestem zaangażowany w kilkukrotną nowelizację ustawy o SDE, tak żeby lepiej funkcjonowała w praktyce. Teraz nadszedł czas na najważniejszą zmianę.
Jutro w sejmowej Komisji Sprawiedliwości odbędzie się pierwsze czytanie ustawy o SDE, która wprowadzi go na trwałe do polskiego porządku prawnego. Projekt, który zaprezentuje w imieniu wnioskodawców spowoduje, że SDE nie przestanie funkcjonować 1 września 2014 r., jak zakładał pierwszy projekt ustawy. Wtedy planowano – wprowadzamy SDE na pięć lat i obserwujemy, czy sprawdzi się w praktyce. Egzamin został zdany bardzo dobrze. Karę w Systemie Dozoru Elektronicznego odbyło 12,5 tysięcy skazanych, a dziś monitorowanych w ten sposób jest kolejnych ponad pięć tysięcy osób.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Strona 1 z 33 |